Jak zabezpieczyć meble i podłogi przed remontem
Remont w mieszkaniu to sporo pyłu, który osiada wszędzie i wnika w każdą szczelinę. Zanim ekipa wniesie narzędzia, warto poświęcić godzinę na zabezpieczenie tego, co ma przetrwać. Najskuteczniejsza jest folia budowlana o grubości minimum 0,05 mm, mocowana taśmą malarską, a nie zwykłą pakową. Taśma malarska nie zostawia śladów na lakierowanych powierzchniach i łatwo się odkleja nawet po kilku tygodniach.
Meble najlepiej wynieść z pomieszczenia, w którym trwają prace, albo przesunąć na środek i szczelnie owinąć. Duże szafy i kanapy wystarczy owinąć folią stretch, ale warto pamiętać o narożnikach, które najłatwiej zarysować. Podłogi zabezpieczaj warstwowo: najpierw karton lub płyta pilśniowa, potem folia, a na końcu taśma na łączeniach. Jeśli chcesz ograniczyć ilość pyłu już u źródła, przeczytaj porady zebrane na homestagingwarszawa.pl — znajdziesz tam konkretne rozwiązania stosowane przy przygotowaniu wnętrz do remontu.
Nie zapominaj o drzwiach i korytarzu. Folia rozwieszona w przejściu działa jak kurtyna i zatrzymuje większość pyłu, który inaczej rozniósłby się po całym mieszkaniu. Warto też zakleić kratki wentylacyjne, jeśli w pomieszczeniu nie ma źródła ognia, oraz zabezpieczyć klucze i kontakty. Po zakończeniu prac nie zrywaj folii od razu — najpierw odkurz ją odkurzaczem z filtrem HEPA, żeby pył nie wzbił się w powietrze. Dopiero potem zdejmuj warstwy i przecieraj powierzchnie wilgotną ściereczką.
Koszt folii, kartonów i taśmy to kilkadziesiąt złotych, a zniszczony parkiet albo porysowany blat potrafią kosztować tysiące. Zabezpieczenie podłóg i mebli to nie zbędny dodatek, a element planowania remontu. Im staranniej przygotujesz mieszkanie, tym mniej czasu spędzisz na sprzątaniu i naprawianiu szkód po zakończeniu prac.